Category: Bez kategorii

  • Zwyczajność

    Zapach rosołu w niedzielę rano

    Ciasto drożdżowe na stole

    Kobieta bez wyjątkowości

    Mężczyzna bez niezwykłości

    Namiętność w codzienności

    Uczucia bez komplikacji

    Przepis na szczęście

  • Zasypianie

    Na ławce siedzi leniwa śmierć

    Za płotem jesień pachnie jabłkami

    W domu czeka ciało, którego nikt już nie pożąda

    Czarne oczy, czarny warkocz pod chustką w kwiatki

    Mocne pamiętające pracę ręce

    Resztki życia

    Życia, które stało się więzieniem

    Ciało przestało już walczyć

    Poplątane słowa tracą znaczenie

    Czas stoi w miejscu od lat

    Śmierć torturuje umieraniem

    W malwowej sukience i różowych butach uśmiecha się słodko

    Czasem pije szampana

    Czasem tańczy do rana

    Flirtuje bez opamiętania

    Zapomina o obowiązkach.

  • Testament

    Boję się

    Nie ciemności

    Nie samotności

    Nie śmierci

    Boję się

    Pytań, na które nie znam odpowiedzi

    Odpowiedzi, których nikt mi nie udzielił

    Marzeń, które wypowiedziałam skrycie

    Rzeczy, których nie zrobiłam

    Słów, które powinnam była powiedzieć,

    I jeszcze bardziej tych, które powinnam była usłyszeć

    A najbardziej tych, które powinnam zrozumieć

    Boję się

    Nie biedy

    Nie głodu

    Nie bólu

    Boję się

    Pychy, która może mnie oślepić

    Próżności, która może mnie omamić

    Ignorancji, która ciągle mi towarzyszy

    Sukcesów, na które nie zasłużyłam

    Słabości, które ciągle ze mną walczą

    I jeszcze bardziej tych, z którymi nie umiem walczyć

    A najbardziej tych, wobec których jestem bezsilna

    Boję się

    Nie wrogów

    Nie nienawiści

    Nie przeciwności

    Boję się

    Kłamstwa, nad którym nie zapanuję

    Niezrozumienia, które okażę innym

    Niewiary w przyszłość, która może mnie zniszczyć

    Podłości, której mogłabym się dopuścić

    Obojętności, jaką mogę okazywać

    I jeszcze bardziej tej, która nie pozwoli mi kochać

    A najbardziej tej, która nie da mi szansy na szczęście

     

    Boję się

    Siebie samej.

  • A la recherche de l’amour perdu

    Czarny, czerwony, niebieski, światła oślepiają

    Alkohol i pot

    W głowie zamęt

    Ona spojrzała na niego

    On jeszcze za mało wypił

    Za godzinę może dwie zatańczą objęci

    On jej powie, że jest wyjątkowa

    Ona zawachluje rzęsami niby speszona

    A gdzie miłość zapytała moja dusza bezczelnie

    Je t’aime moi non plus

    O poranku on nie pamięta nawet jej imienia

    Ona marzy już o innym

    Każdy unika rozmowy

    Nikt nie chce zarazić się miłością

  • Uzależnienie

    Pracuje Pani bez żadnych przerw

    Źle się Pani odżywia

    Nie dba Pani o kondycję

    Nie ma Pani męża, dzieci, taki wybór istnienia

    Nie ma Pani nawet czasu na miłość

    Gorliwie i bezwzględnie zabiera Pani ludziom życie

    A później raportuje przełożonym

    Chciałabym spojrzeć Pani w oczy

    Zobaczyć, czy rzeczywiście nie ma w nich strachu

    Czy Pani nie boi się bezrobocia?

  • Duszobicie

    Przerażona dusza zamknięta w klatce

    Dziś nie dostanie śniadania

    Bezduszny rzeźnik szykuje się do pracy

    Jeden mocny ruch siekierą i szybkie dźgnięcie nożem

    Niepotrzebnie dusza myślała, że jest nieśmiertelna

    Bezduszny rzeźnik zawiesi ją na haku

    Płynnym ruchem brodząc we krwi obedrze ją ze skóry i wybebeszy

    Wspomnienia duszy przemiele na pasztet

    Z jej marzeń zrobi kaszankę

    Z wrażliwości kiełbasę

    Bezduszny rzeźnik niczego nie zmarnuje

  • Larmes

    W kryształowych kieliszkach

    Wódkę ze mną pij

    Na popitkę będą moje łzy, zakażone tęsknotą, zakwaszone żalem

    Na zakąskę daj ogórki, nasiąknięte żyzną ziemią, przemoknięte wiosennym deszczem

    Butelki ustawiają się szeregiem

    W krysztale przegląda się świt

    Metaliczny głos pawia zaraz zbudzi wieś

    Ale Ty wódkę ze mną pij do zapomnienia

  • Tendresse

    Wymyśl mnie
    Wymyśl mnie w pościeli białej
    Wymyśl moją skórę rozpaloną
    Wymyśl mój zapach
    Wymyśl pożądanie w moich oczach
    Wymyśl tęsknotę w moich ustach
    Wymyśl mnie doskonałą

     

    Tendresse

  • Mes fleurs du mal

    – Czy duża jest Twoja kuchnia?

    – Duża. Co będziemy robić w kuchni?

    – Oglądać kwiaty na moich dłoniach i stopach.

    – Kiedy?

    – Nie wiem, chyba nie chcę Cię oglądać, póki co wolę tylko o tym myśleć.