Czarny, czerwony, niebieski, światła oślepiają
Alkohol i pot
W głowie zamęt
Ona spojrzała na niego
On jeszcze za mało wypił
Za godzinę może dwie zatańczą objęci
On jej powie, że jest wyjątkowa
Ona zawachluje rzęsami niby speszona
A gdzie miłość zapytała moja dusza bezczelnie
Je t’aime moi non plus
O poranku on nie pamięta nawet jej imienia
Ona marzy już o innym
Każdy unika rozmowy
Nikt nie chce zarazić się miłością
Leave a Reply