Za blisko na miłość
Za daleko na nienawiść
Za dużo niepewności
Pod powiekami monotonia
Rysuje świat bezbarwny
Za dużo marzeń
Za mało życia
Każdego dnia pęka skóra
Zapada się policzek wiary
Przetaczanie nadziei nie budzi ze snu
Codzienność rozrywa na strzępy
Leave a Reply