Blog

  • Bez tytułu

    Ciało niszczy moralne zakażenie

    Gniją myśli w głębinach umysłu

    Przez szwy eleganckiej sukienki wyciekają zainfekowane płyny

    Wampiry podświadomości wydłubały wyobraźnię z oczodołów

    Krwista szminka przykrywa kłamliwe usta

    Wybielony uśmiech oszukuje skórę twarzy

  • Bez tytułu

    Jestem wariatem emocji

    Rozszalałe myśli płyną w tętnicach

    Roznoszą jad po całym ciele

    Z jadu rodzą się mdłości.

     

    Jestem drapieżnikiem

    Po zapachu poznam ofiarę

    Mogę ją rozszarpać bezlitośnie

    Mogę też katować delikatnością

    Powoli zadać śmierć

    Wątłe nerwy szarpać miłym słowem

    Dobrocią zagłaskać.

  • A mon Papilion

    Nie będę Cię bronić przed życiem

    Nie umiem

    Nie będę Cię strzec przed miłością

    Zrozumiem

    Kiedy zapragniesz już odejść

    Zgodzę się

    Kiedy zapłaczesz nad sobą

    Wysłucham

    Kiedy mnie znienawidzisz

    Nie odpowiem

    Kiedy znajdziesz swój cel

    Wypowiem zaklęcie, by znalazło Cię szczęście

     

    A mon Papilion

  • Bez tytułu

     

     65898501

     

     

     

     

     Zdjęcie z www.juszka.digart.pl

     

  • Lustro

    Kiedy już przestanę o Tobie myśleć

    Czy będę istnieć

    Czy będę 

     

  • Zwyczajność

    Zapach rosołu w niedzielę rano

    Ciasto drożdżowe na stole

    Kobieta bez wyjątkowości

    Mężczyzna bez niezwykłości

    Namiętność w codzienności

    Uczucia bez komplikacji

    Przepis na szczęście

  • Zasypianie

    Na ławce siedzi leniwa śmierć

    Za płotem jesień pachnie jabłkami

    W domu czeka ciało, którego nikt już nie pożąda

    Czarne oczy, czarny warkocz pod chustką w kwiatki

    Mocne pamiętające pracę ręce

    Resztki życia

    Życia, które stało się więzieniem

    Ciało przestało już walczyć

    Poplątane słowa tracą znaczenie

    Czas stoi w miejscu od lat

    Śmierć torturuje umieraniem

    W malwowej sukience i różowych butach uśmiecha się słodko

    Czasem pije szampana

    Czasem tańczy do rana

    Flirtuje bez opamiętania

    Zapomina o obowiązkach.

  • Testament

    Boję się

    Nie ciemności

    Nie samotności

    Nie śmierci

    Boję się

    Pytań, na które nie znam odpowiedzi

    Odpowiedzi, których nikt mi nie udzielił

    Marzeń, które wypowiedziałam skrycie

    Rzeczy, których nie zrobiłam

    Słów, które powinnam była powiedzieć,

    I jeszcze bardziej tych, które powinnam była usłyszeć

    A najbardziej tych, które powinnam zrozumieć

    Boję się

    Nie biedy

    Nie głodu

    Nie bólu

    Boję się

    Pychy, która może mnie oślepić

    Próżności, która może mnie omamić

    Ignorancji, która ciągle mi towarzyszy

    Sukcesów, na które nie zasłużyłam

    Słabości, które ciągle ze mną walczą

    I jeszcze bardziej tych, z którymi nie umiem walczyć

    A najbardziej tych, wobec których jestem bezsilna

    Boję się

    Nie wrogów

    Nie nienawiści

    Nie przeciwności

    Boję się

    Kłamstwa, nad którym nie zapanuję

    Niezrozumienia, które okażę innym

    Niewiary w przyszłość, która może mnie zniszczyć

    Podłości, której mogłabym się dopuścić

    Obojętności, jaką mogę okazywać

    I jeszcze bardziej tej, która nie pozwoli mi kochać

    A najbardziej tej, która nie da mi szansy na szczęście

     

    Boję się

    Siebie samej.

  • A la recherche de l’amour perdu

    Czarny, czerwony, niebieski, światła oślepiają

    Alkohol i pot

    W głowie zamęt

    Ona spojrzała na niego

    On jeszcze za mało wypił

    Za godzinę może dwie zatańczą objęci

    On jej powie, że jest wyjątkowa

    Ona zawachluje rzęsami niby speszona

    A gdzie miłość zapytała moja dusza bezczelnie

    Je t’aime moi non plus

    O poranku on nie pamięta nawet jej imienia

    Ona marzy już o innym

    Każdy unika rozmowy

    Nikt nie chce zarazić się miłością