Blog

  • Kapelusz

    Jesień

    Czas założyć kapelusz

    Schować się przed spojrzeniem

    Wyjść na ulicę choć to nie Paryż

    Błądzić do rana, szukając pogrzebu

    Celebrować twórczy rytuał

    Stratować resztki ciała

    Dać się ponieść fantazjom intuicji

    Wrócić z rozpuszczonym warkoczem

    Wrócić najgorszą kobietą na świecie

    Inną kobietą bez wspomnień

  • Dusza

    Sprzedam duszę

    Zużywaną

    Przyjmę za nią przelew wspomnień

    Zwrot niemożliwy

     

     

    dusza_G9J8268

  • Bez tytułu

    Czy można schować się za zasłoną czyichś marzeń

    Kiedy własne porwało się na strzępy

    Czy siedzi tam pogodnie nadzieja

    Z kuchni pachnie kawą

    W fotelu mruczy kociak przybłęda

    Czy pod poduszką leży czarny ząb wiedźmy

    Wbija się w sen

    Czy siedzi tam chytry demon

    W kapeluszu skrywa złe losy

    Bezwzględnie rozgrywa wszystkimi swoją grę

    Czy jest tam odwaga

    Czy kłamstwo

    Czy za zasłoną czyichś marzeń jest rzeczywisty świat

    Nie znika przed północą

    Nie boi się prawdy

    Czy jest tam pułapka zasłonięta pustymi pragnieniami

  • Tłumaczenie

    Miłość nie jest cierpliwa,
    ani łaskawa,
    zna zazdrość,
    potrzebuje zachwytu,
    jest niepokorna,
    bywa nieskromna,
    swego szuka,
    unosi się gniewem,
    złe pamięta,
    nie jest sprawiedliwa,
    prawda jest jej obojętna.
    Nie znosi cierpień,
    nie wierzy,
    nie ma nadziei,
    niczego nie przetrzyma.
    Miłość ustaje,
    jest jak proroctwa, które się kończą,
    albo jak dar języków, który zniknie,
    lub jak wiedza, której zabraknie.
    Nie ma znaczenia, co poznajemy,
    ani co prorokujemy.
    Nie przychodzi to, co jest doskonałe,
    i nie znika to, co jest tylko częściowe.
    Jesteś dzieckiem,
    Mówisz jak dziecko,
    Czujesz jak dziecko,
    Myślisz jak dziecko.

  • Chez moi

    Chez moi“Moi aussi j’ai une fée chez moi Et lorsque qu’elle prend son déjeuner Elle fait un bruit avec ses ailes grillées Et je sais bien qu’elle est déréglée Mais je préfère l’embrasser Ou la tenir entre mes doigts Moi aussi j’ai une fée chez moi Qui voudrait voler, mais ne le peut pas…”

    Piosenka ZAZ

  • Kochanka

    W drodze do samo doskonałości na antarktydzie marzeń zamarzłam

    W panice przed impotencją umysłu nie przeczytałam ważnych książek

    Niewiedza budzi mnie jak zużyta kochanka, którą każdy już miał

    Łazi za mną zamiast odejść

    Ladacznica moich myśli karmi mnie gniewem do świata

    Poi mnie litością do siebie

     

     

    Kochanka

  • Podróż

    Spakowane do walizki uczucia

    Poskładane w szufladzie wspomnienia

    Już nie będę,

    Na pewno zabłądzę wiele razy

    Stracę siebie

    Postawię buty przed drzwiami

    Ucieknę szeptem

    Zanim świt oślepi mnie wyrzutami

    Zanim ułożysz moje emocje na półce

  • Quelque Part

    Zostawiam siebie

    Na ławce przed domem babci

    Z koszykiem truskawek

    Nad rzeką za domem rodziców

    Na jarmarku wiejskim

    Przed internatem we wrześniu

    Przed księgarnią Pana Aleksandra

    Na Oboźnej

    Między kartkami książki

    Na Montmartrze

    W karykaturze artysty

    I jeszcze gdzieś

    Tylko nie pamiętam gdzie

  • Bez tytułu

    14 maj 2012Biały jedwab na glazurowanej skórze

    Lśniący chłód w majowym słońcu

    Migdałowe paznokcie niepewnych myśli

    Kropelka na skroni zagubiona w dekolcie

    Animowana wyobraźnią Mme Bovary

    Niebezpieczna syrena

  • Kolor tuszu

    Kolorowy

    Bardziej kolorowy

    Stopniowany tatuaż na duszy

    Natężony przymiotnik

    Odmieniany bez końca

    Wierszowany obraz osobowości naprzemiennej

    Tuszem malowany

    Wyraziste słowa na skórze

    Nieusuwalnie przeżyte