Kiedy już przepiszę uczucia
Zapomnę
Kiedy już przeliczę wspomnienia
Zaprzestanę
Kiedy już przekartkuję przeszłość
Wybaczę
Kiedy już powtórzę tęsknotę
Zrezygnuję
Kiedy już poukładam przywidzenia
Odpocznę
Kiedy już przeczytam przyszłość
Ustąpię
Wtedy
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.
“Szedłem parkową aleją i mówiłem do słońca: więcej słońca! a do pierwszych liści: więcej liści! Ludzie spacerowali nieśpiesznie, nadchodziła pełna wiosna, mijał dzień Zmartwychwstania. Na trawniku dziecko goniło za piłką, i myślałem: dziecko; przy wejściu do parku sprzedawano konwalie, i myślalem: konwalie, białe kwiaty.”
Marek Bieńczyk
Jabłko Olgi stopy Dawida
Kiedyś
Przejść się po parku. Przewidzieć kroki z ławki do zakrętu. Przekonać się, że czerwone liście wiąże się w bukiety. Przeczuć spokój kasztanowca w kolczastej łupinie.
Wtedy
Zobaczyć ścieżkę, pomyśleć: dalej.
Zobaczyć cień, pomyśleć: odpoczynek.
Zobaczyć słońce, pomyśleć: słońce.
Zobaczyć noc, śnić spokojnie.
Dla poranka.