Napisałam bajkę
Prawdę ukryłam w doniczce
Bajka więziła mnie miesiącami
Poparzyłam stopy uciekając
Prawda odkryła moje kryjówki
Szantażuje mnie schowanymi słowami
Czuję ich szkło w palcach
Bajka łamie mi żebra
Będą mnie tak torturować bez końca
Rozrywać na kawałki
Nienawidzić i kochać
Prawda podnosi mnie z kolan
Chcę się poddać
Czas pozbyć się kochanki
Wyrzucam doniczkę przez okno
Wypiję jej zdrowie
Napiszę bajkę
Może mnie nie zdradzi